W poprzednich zamieszczonych na naszym blogu artykułach omówiony został mechanizm zapominania. Przytoczyliśmy także szereg przydatnych wskazówek, pomagających zapobiegać wystąpieniu tego kłopotliwego zjawiska. Co jednak, gdy na działania prewencyjne jest już za późno? Tym razem skupimy się zatem na kwestii tego, jak przypomnieć sobie zapomnianą informację i wydobyć ją – nawet z pozornie bardzo głębokich – zakamarków pamięci.

Niezwykle istotny dla późniejszego przypominania jest sam proces kodowania informacji – jeśli był on efektywny, to istnieje bardzo duża szansa, że bez większych problemów przypomnimy sobie to, co aktualnie „wyleciało nam z głowy”. Im więcej wysiłku włożone zostało w proces ich kodowania, tym prostsze jest późniejsze przywołanie. W przypadku przyswajania istotnych wiadomości, np. nauki na ważny egzamin czy uczenia się języków obcych, warto więc poświęcić dłuższą chwilę na opracowanie danej partii materiału.

Jednym ze sposobów przywoływania wspomnień jest odtworzenie całości bądź tylko części kodu, tworzonego przez nas w momencie uczenia się. Jeśli dla ułatwienia nauki stosowaliśmy różnego rodzaju mnemotechniki, to przypominając sobie konkretny sposób, w jaki przyswajaliśmy informację, dotrzemy do tego, czego w danej sytuacji się uczyliśmy.

Według koneksjonistycznego modelu funkcjonowania ludzkiego umysłu dostarczenie jednej części zagubionej w pamięci informacji prowadzi do aktywacji jednostek z nią połączonych, powodując tym samym przypomnienie sobie pozostałych elementów. Fragment doświadczeń stanowi w tym wypadku klucz do całości.

Przydatne dla procesu przypominania jest także odwzorowanie środowiska zewnętrznego, w którym przebiegało uczenie się. Odtworzenie otaczających nas w chwili nauki warunków ułatwia późniejsze odtworzenie materiału. Przykładowo, jeśli przewidujemy, że odtworzenie informacji przebiegać będzie w warunkach całkowitej ciszy, podczas nauki postarajmy się wyeliminować wszelkie bodźce dźwiękowe – wyłączmy radio, telewizor, unikajmy zatłoczonych i gwarnych pomieszczeń.

Podobna zależność występuje także w odniesieniu do wewnętrznego środowiska, jest to tzw. zależność od stanu. W badaniach prowadzonych przez Goodwina i jego współpracowników (Goodwin, Powell, Bremer, Hoine i Stern, 1969) grupa osób przyswajała pewną partię informacji raz pod wpływem mocnego koktajlu alkoholowego, raz po spożyciu bezalkoholowych napojów. Stwierdzono, że podobieństwo stanu w fazie kodowania pamięciowego i w fazie odtwarzania polepszało sprawność pamięci. Jeśli informacja zakodowana została w stanie upojenia alkoholowego to – paradoksalnie – łatwiej było ją odtworzyć, gdy badana osoba ponownie znalazła się pod wpływem alkoholu, niż gdy pozostawała całkowicie trzeźwa.

Naukowcy zbadali także wpływ podobieństwa stanów emocjonalnych na ludzką pamięć. Badania prowadzone przez Bowera (1981) wykazały, że informacje zapamiętane w pozytywnym nastroju są lepiej odtwarzane, gdy w momencie przypominania jednostka również znajduje się w stanie pozytywnym. Analogiczne zjawisko ma miejsce w przypadku danych zakodowanych w nastroju depresyjnym.
Ludzka pamięć nadal skrywa przed nami wiele tajemnic. Powyższe sposoby nie są więc stuprocentowo pewnymi metodami, pozwalającymi na dokładne odwzorowanie zapomnianych informacji. Stanowią jednak szereg przydatnych podpowiedzi, mogących wybawić nas z opresji, gdy alternatywą pozostaje tylko bezradne rozłożenie rąk.

Źródło:

  • Bower, G. H. (1981). Mood and memory. American Psychologist, Vol 36 (2), str. 129-148
  • Jagodzińska, M. (2008). Psychologia pamięci. Badania, teorie, zastosowania. Gliwice: Wydawnictwo Helion, s.275-301
  • Goodwin, D.W., Powell, B., Bremer, D., Hoine, H., Stern, J. (1969) Alcohol and recall: state-dependent effects in man. Science. Mar 21;163 (3873), str. 1358-60.

No votes yet.
Please wait...

VIQO

Zostaw komentarz